2010-03-26
Gadał radny o kolorach (na Śląskim), czyli XLVII sesja Rady Miasta Chorzów
Biało-czerwone czy żółto-niebieskie: oto jest pytanie. Radni Chorzowa opowiedzieli się za kolorami regionalnymi na Stadionie Śląskim i podjęli uchwałę, określającą oficjalne stanowisko Miasta w tej sprawie. Podczas dyskusji nad projektem nie brakło zarzutów, że celem uchwały, zamiast obywatelskiej troski o lokalny koloryt, jest jedynie przedwyborcze bicie piany. W sprawie kolorów wypowiedziało się nawet samo zainteresowane... krzesełko.
Fot. ap
Krzesełko ze Stadionu Śląskiego, które było gościem specjalnym XLVII sesji Rady Miasta Chorzowa, przyniósł na salę obrad radny Marcin Michalik. Krzesełko nie było ani białe, ani czerwone, ani nawet żółte – niedawno zdemontowane, dokładnie takie, jakie doskonale pamiętają wszyscy śląscy kibice - wzięło jednak udział w burzliwej dyskusji wokół projektu stanowiska Rady Miasta w sprawie kolorystyki modernizowanego Stadionu Śląskiego. Michalik, pełniący jednocześnie, oprócz roli chorzowskiego radnego, funkcję dyrektora gabinetu Marszałka, zaprezentował oficjalne stanowisko Urzędu Marszałkowskiego w sprawie projektu uchwały. - Marszałek zaprasza do rozmowy. O kolorze krzesełek można dyskutować, ale ponieważ to urząd jest głownym inwestorem na Stadionie, to on wydaje w tej sprawie decyzję. Chorzów mógłby decydować o kolorze krzesełek dopiero w momencie, w którym pomógłby Marszałkowi te krzesełka sfinansować – wyjaśniał Michalik.
Koszt takich krzesełek to, bagatela, 5,5 mln zł. Nie wiadomo, skąd chorzowski Urząd Miasta miałby wygospodarować na ten cel taką kwotę. Ze strony radnych prezentujących projekt uchwały nie padły w tej kwestii żadne konkretne propozycje, padły za to zapewnienia prezydenta Marka Kopla, że również mieszkańcy Chorzowa mają prawo przyłączyć się do dyskusji w sprawie koloru stadionu i wyrazić w tej sprawie własną opinię - choćby i bez pokrycia finansowego.
Wokół uchwały nie brakowało też zupełnie innych wątpliwości: - Niejedna nieżyczliwa osoba w Warszawie chciałaby odebrania Stadionowi Śląskiemu statusu "Narodowego". Boję się, czy w tej uchwale naprawdę chodzi o dobro miasta i regionu czy też o medialną burzę – zastanawiał się radny Jacek Nowak. Wtórował mu Grzegorz Krzak: - Manifestując w ten sposób odrębność siejemy antagonizmy, zrażamy do siebie decydentów w Warszawie – tłumaczył.
Z takim stanowiskiem zdecydowanie nie zgodził się Ryszard Sadłoń, autor pomysłu, by Stadion Śląski zamiast barw biało-czerwonych przyjął kolory regionalne. - Nic nie stracimy przez żółto-niebieskie barwy. Euro 2012 u nas nie będzie, a jeśli na Stadionie będą odbywać się mecze reprezentacji, to i tak będzie przyjmował on biało-czerwone kolory na trybunach. To jest stadion "Śląski", pamiętajmy o tym! W całej Europie promuje się regionalizm - zapewniał Sadłoń.
Problemem podnoszonym przez wielu radnych była kwestia tego, czy nie lepsza od uchwały byłaby rozmowa z Urzędem Marszałkowskim. Henryk Komander proponował, by w tej sytuacji przesunąć projekt uchwały do porządku kolejnej sesji Rady Miasta, a do tego czasu skupić się na prowadzeniu nieoficjalnych rozmów z marszałkiem. - Trzeba porozmawiać, na ile nam taka kolorystyka może zaszkodzić, na ile pomoc - argumentował. Pomimo, że pomysł Komandra zyskał poparcie dużej części radnych, nie przeszedł w głosowaniu – na 20 głosujących za wnioskiem Komandra było 9, a 10 osób przeciw – wniosek upadł i uchwała pozostała w porządku obrad XLVII sesji. Sadłoń tłumaczył, że z Marszałkiem rozmawiali już i przedstawiciele Ruchu Autonowmii Śląska, i mieszkańcy, więc przyjęcie uchwały przez radnych Chorzowa to kwestia głównie formalna.
Mimo burzliwych rozmów ostatecznie radni przyjęli uchwałę, stwierdzając tym samym, że ponieważ Stadion Śląski po modernizacji nie będzie już główną areną polskiej piłki nożnej, to zdaniem Rady bardziej właściwe i adekwatne będzie zastosowanie na Stadionie kolorystyki żółto-niebieskiej, czyli nawiązującej do barw Górnego Śląska. Radni argumentują w uzasadnieniu do uchwały, że w ten sposób za pomocą kolorystyki widowni Stadion Śląski przyczyni się do promowania naszego regionu i rozwijania tożsamości regionalnej.
Wobec tej argumentacji wątpliwości ma posłanka Maria Nowak z PiS-u. - Co po podjęciu tej uchwały pomyślą o Ślązakach w Warszawie? Nikt nie zwróci uwagi na to, jakie barwy przyjęlismy, za to zapamiętają, że odrzuciliśmy kolory biało-czerwone. Tutaj trzeba było rozmawiać, a nie podejmować uchwałę – mówi Nowak. Wtóruje jej Michalik z PO: - Dla mnie to przedwyborcze bicie piany – tłumaczy. Przypomina też, że tak naprawdę po modernizacji kolorystyka stadionu będzie mogła się zmieniać: - Dach stadionu będzie podświetlany, więc w zależności od okazji mógłby być biało-czerwony, żółto-niebieski czy nawet niebiesko-biały - tłumaczy.
Zadowolenia nie kryją twórcy projektu: - Kolorystykę biało-czerwoną będzie miał powstający aktualnie Stadion Narodowy w Warszawie. Regionalnego "Śląskiego" chcą mieszkańcy. Na oficjalnym forum Ruchu Chorzów w internetowej sondzie za regionalnymi barwami dla Stadionu Śląskiego było 83% głosujących, a w sondzie wzięło udział 10 tys. osób. Trzeba słuchać głosu ludzi – cieszy się Sadłoń. Ciekawe tylko, czy głosu radnych, którzy słuchają głosu ludzi, posłucha marszałek. Dowiemy się tego najdalej w przyszłym roku - wtedy to wobec Stadionu Śląskiego zostanie podjęta ostateczna decyzja "kolorystyczna".
Do pełnej relacji z przebiegu XLVII sesji Rady Miasta Chorzowa zapraszamy niebawem.
Koszt takich krzesełek to, bagatela, 5,5 mln zł. Nie wiadomo, skąd chorzowski Urząd Miasta miałby wygospodarować na ten cel taką kwotę. Ze strony radnych prezentujących projekt uchwały nie padły w tej kwestii żadne konkretne propozycje, padły za to zapewnienia prezydenta Marka Kopla, że również mieszkańcy Chorzowa mają prawo przyłączyć się do dyskusji w sprawie koloru stadionu i wyrazić w tej sprawie własną opinię - choćby i bez pokrycia finansowego.
Wokół uchwały nie brakowało też zupełnie innych wątpliwości: - Niejedna nieżyczliwa osoba w Warszawie chciałaby odebrania Stadionowi Śląskiemu statusu "Narodowego". Boję się, czy w tej uchwale naprawdę chodzi o dobro miasta i regionu czy też o medialną burzę – zastanawiał się radny Jacek Nowak. Wtórował mu Grzegorz Krzak: - Manifestując w ten sposób odrębność siejemy antagonizmy, zrażamy do siebie decydentów w Warszawie – tłumaczył.
Z takim stanowiskiem zdecydowanie nie zgodził się Ryszard Sadłoń, autor pomysłu, by Stadion Śląski zamiast barw biało-czerwonych przyjął kolory regionalne. - Nic nie stracimy przez żółto-niebieskie barwy. Euro 2012 u nas nie będzie, a jeśli na Stadionie będą odbywać się mecze reprezentacji, to i tak będzie przyjmował on biało-czerwone kolory na trybunach. To jest stadion "Śląski", pamiętajmy o tym! W całej Europie promuje się regionalizm - zapewniał Sadłoń.
Problemem podnoszonym przez wielu radnych była kwestia tego, czy nie lepsza od uchwały byłaby rozmowa z Urzędem Marszałkowskim. Henryk Komander proponował, by w tej sytuacji przesunąć projekt uchwały do porządku kolejnej sesji Rady Miasta, a do tego czasu skupić się na prowadzeniu nieoficjalnych rozmów z marszałkiem. - Trzeba porozmawiać, na ile nam taka kolorystyka może zaszkodzić, na ile pomoc - argumentował. Pomimo, że pomysł Komandra zyskał poparcie dużej części radnych, nie przeszedł w głosowaniu – na 20 głosujących za wnioskiem Komandra było 9, a 10 osób przeciw – wniosek upadł i uchwała pozostała w porządku obrad XLVII sesji. Sadłoń tłumaczył, że z Marszałkiem rozmawiali już i przedstawiciele Ruchu Autonowmii Śląska, i mieszkańcy, więc przyjęcie uchwały przez radnych Chorzowa to kwestia głównie formalna.
Mimo burzliwych rozmów ostatecznie radni przyjęli uchwałę, stwierdzając tym samym, że ponieważ Stadion Śląski po modernizacji nie będzie już główną areną polskiej piłki nożnej, to zdaniem Rady bardziej właściwe i adekwatne będzie zastosowanie na Stadionie kolorystyki żółto-niebieskiej, czyli nawiązującej do barw Górnego Śląska. Radni argumentują w uzasadnieniu do uchwały, że w ten sposób za pomocą kolorystyki widowni Stadion Śląski przyczyni się do promowania naszego regionu i rozwijania tożsamości regionalnej.
Wobec tej argumentacji wątpliwości ma posłanka Maria Nowak z PiS-u. - Co po podjęciu tej uchwały pomyślą o Ślązakach w Warszawie? Nikt nie zwróci uwagi na to, jakie barwy przyjęlismy, za to zapamiętają, że odrzuciliśmy kolory biało-czerwone. Tutaj trzeba było rozmawiać, a nie podejmować uchwałę – mówi Nowak. Wtóruje jej Michalik z PO: - Dla mnie to przedwyborcze bicie piany – tłumaczy. Przypomina też, że tak naprawdę po modernizacji kolorystyka stadionu będzie mogła się zmieniać: - Dach stadionu będzie podświetlany, więc w zależności od okazji mógłby być biało-czerwony, żółto-niebieski czy nawet niebiesko-biały - tłumaczy.
Zadowolenia nie kryją twórcy projektu: - Kolorystykę biało-czerwoną będzie miał powstający aktualnie Stadion Narodowy w Warszawie. Regionalnego "Śląskiego" chcą mieszkańcy. Na oficjalnym forum Ruchu Chorzów w internetowej sondzie za regionalnymi barwami dla Stadionu Śląskiego było 83% głosujących, a w sondzie wzięło udział 10 tys. osób. Trzeba słuchać głosu ludzi – cieszy się Sadłoń. Ciekawe tylko, czy głosu radnych, którzy słuchają głosu ludzi, posłucha marszałek. Dowiemy się tego najdalej w przyszłym roku - wtedy to wobec Stadionu Śląskiego zostanie podjęta ostateczna decyzja "kolorystyczna".
Do pełnej relacji z przebiegu XLVII sesji Rady Miasta Chorzowa zapraszamy niebawem.
Anna Pojda
- OGŁOSZENIA
- Kupię Przejmę Zadłużoną Spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- >>>WALENTYNKOWY KULIG 14.02.2012 - ATRAKCYJNA CENA+ROMANTYCZNA ATMOSFERA<<<
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Twoja praca może być Twoją pasją
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Pilnie kupię zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME!
- Profesjonalne przepisywanie tekstów i korekta

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Rafał Sudoł, Utworzony: 2010-03-27 12:16:09