2010-03-31
Którędy koleją do Pyrzowic?
Samorząd województwa nie zaakceptował projektu, w którym linia kolejowa łącząca Aglomerację Śląską z lotniskiem w Pyrzowicach biegnie na terenie Chorzowa odcinkiem po śladzie dawnej kolei piaskowej z przystankiem w rejonie ul. 3 Maja. Według nowego projektu linia do Pyrzowic na chorzowskim odcinku będzie przebiegała przez centrum miasta. Władze Chorzowa liczą jednak, że te plany zmienią się, gdy tylko zmodyfikowane zostaną przepisy.
Linia kolejowa Katowice-Pyrzowice ma powstać do 2015 r. Według pierwotnego projektu na terenie naszego miasta od stacji Chorzów Batory do granicy z Świętochłowicami linia kolejowa miała być prowadzona nowym odcinkiem po śladzie dawnej kolei piaskowej. Miało to umożliwić utworzenie w rejonie ul. 3 Maja w Chorzowie przystanku kolejowego, co stwarzało możliwość likwidacji budynku dworca Chorzów Centrum. Te plany nie zostały jednak ostatecznie zaakceptowane przez samorząd województwa śląskiego. Samorząd zaakceptował projekt z linią biegnącą przez centrum naszego miasta, utartą trasą i z głownym przystankiem kolejowym umiejscowionym w dotychczasowej lokalizacji.
Skąd taka decyzja? Winne są łuki kolejowe na proponowanej trasie, które zostały odrzucone przez komisję opiniującą projekt jako nienormatywne – mają one w świetle obowiązujących przepisów zbyt niską wytrzymałość. To uniemożliwia projektowanie nowego połączenia po śladzie dawnej kolei piaskowej choć, zdaniem prezydenta Chorzowa Marka Kopla, to właśnie ta trasa byłaby bardziej korzystna dla miasta. - Wypchnęlibyśmy ruch kolejowy na obrzeża, zyskując w samym centrum bardzo atrakcyjne dla inwestorów tereny, które na razie blokuje nam PKP. No i w końcu możnaby zburzyć dworzec kolejowy – mówił podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Kopel.
Prezydent liczy jednak na to, że niekorzystne dla promowanej przez niego trasy kolejowej przepisy niedługo mają się zmienić. - Stwierdzono, że kolej prowadzona po śladzie kolei piaskowej byłaby bezpieczna, pociąg nie rozpędzałby się na niej do dużych prędkości, bo pokonywałby krótki odcinek. Względy bezpieczeństwa byłyby zachowane. Trwają rozmowy z ministerstwem infrastruktury. Planowane są zmiany w obowiązujących przepisach, dzięki którym moglibyśmy rozpocząć starania o ponowną zmianę przebiegu trasy – twierdzi Kopel. Problemem może okazać się ograniczony termin, w którym trzeba wykorzystać unijne środki na tę inwestycję. A mowa tu o gigantycznych sumach – sama dokumentacja projektowa tego przedsięwzięcia ma kosztować ponad 52 miliony złotych, czego ponad 44 mln zł pochodzi z unijnego Funduszu Spójności. Całe przedsięwzięcie będzie kosztowało 1,2 miliarda złotych.
Pociąg do Pyrzowic będzie zatrzymywał się w Chorzowie, Bytomiu i Piekarach Śląskich. W Pyrzowicach linia będzie łączyła się z trasą do Zawiercia. Jeżeli projekt będzie zrealizowany w docelowym kształcie, podróż z centrum Katowic na lotnisko ma trwać pół godziny. Maksymalna prędkość pociągu ma wynosić 160 kilometrów na godzinę. Cała trasa na lotnisko ma liczyć 38 km. Zakłada się, że projektowana linia będzie dwutorowa i zelektryfikowana.
Skąd taka decyzja? Winne są łuki kolejowe na proponowanej trasie, które zostały odrzucone przez komisję opiniującą projekt jako nienormatywne – mają one w świetle obowiązujących przepisów zbyt niską wytrzymałość. To uniemożliwia projektowanie nowego połączenia po śladzie dawnej kolei piaskowej choć, zdaniem prezydenta Chorzowa Marka Kopla, to właśnie ta trasa byłaby bardziej korzystna dla miasta. - Wypchnęlibyśmy ruch kolejowy na obrzeża, zyskując w samym centrum bardzo atrakcyjne dla inwestorów tereny, które na razie blokuje nam PKP. No i w końcu możnaby zburzyć dworzec kolejowy – mówił podczas ostatniej sesji Rady Miasta prezydent Kopel.
Prezydent liczy jednak na to, że niekorzystne dla promowanej przez niego trasy kolejowej przepisy niedługo mają się zmienić. - Stwierdzono, że kolej prowadzona po śladzie kolei piaskowej byłaby bezpieczna, pociąg nie rozpędzałby się na niej do dużych prędkości, bo pokonywałby krótki odcinek. Względy bezpieczeństwa byłyby zachowane. Trwają rozmowy z ministerstwem infrastruktury. Planowane są zmiany w obowiązujących przepisach, dzięki którym moglibyśmy rozpocząć starania o ponowną zmianę przebiegu trasy – twierdzi Kopel. Problemem może okazać się ograniczony termin, w którym trzeba wykorzystać unijne środki na tę inwestycję. A mowa tu o gigantycznych sumach – sama dokumentacja projektowa tego przedsięwzięcia ma kosztować ponad 52 miliony złotych, czego ponad 44 mln zł pochodzi z unijnego Funduszu Spójności. Całe przedsięwzięcie będzie kosztowało 1,2 miliarda złotych.
Pociąg do Pyrzowic będzie zatrzymywał się w Chorzowie, Bytomiu i Piekarach Śląskich. W Pyrzowicach linia będzie łączyła się z trasą do Zawiercia. Jeżeli projekt będzie zrealizowany w docelowym kształcie, podróż z centrum Katowic na lotnisko ma trwać pół godziny. Maksymalna prędkość pociągu ma wynosić 160 kilometrów na godzinę. Cała trasa na lotnisko ma liczyć 38 km. Zakłada się, że projektowana linia będzie dwutorowa i zelektryfikowana.
ap
- OGŁOSZENIA
- Kupię Przejmę Zadłużoną Spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- >>>WALENTYNKOWY KULIG 14.02.2012 - ATRAKCYJNA CENA+ROMANTYCZNA ATMOSFERA<<<
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- ORIFLAME - Zostań Konsultantką/Konsultantem
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Twoja praca może być Twoją pasją
- KUPIĘ zadłużoną spółkę
- Pilnie kupię zadłużoną spółkę
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME!
- Profesjonalne przepisywanie tekstów i korekta

Dodaj komentarz
zgłoś nadużycie Michał, Utworzony: 2010-04-04 19:05:42