Sobota, 19 Maja 2012, imieniny: Piotra, Mikołaja



2009-07-27

Skarbnik miasta pozostaje na stanowisku

Skarbnik Miasta Chorzów, którego zwolnienia z pracy domagało się Centralne Biuro Antykorupcyjne, nie został przez Radę Miasta odwołany ze stanowiska. Uchwałę w tej sprawie radni rozpatrywali podczas czwartkowej sesji. Dziewięcioro z nich wstrzymało się od głosu.

Fot. Silesia Media
Chorzowska prokuratura postawiła skarbnikowi Andrzejowi K. zarzuty fałszowania oświadczeń majątkowych w latach 2002-2006. Miał prowadzić działalność gospodarczą (zarząd nad kamienicą), której nie wykazał w oświadczeniach. Andrzej K. uważa, że działalności nie prowadził a jedynie był pełnomocnikiem właścicieli kamienicy i nie czerpał z tego tytułu żadnych dochodów.

15 czerwca funkcjonariusze CBA weszli do urzędu, by przeszukać biuro skarbnika. Zdecydowali o jego zatrzymaniu. Noc Andrzej K. spędził w areszcie, a następnego dnia prokurator przedstawił mu zarzuty. Skarbnik odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy. Zwolniono go za poręczeniem majątkowym. Następnego dnia wrócił do pracy. Prezydent Marek Kopel postanowił, że nie będzie wyciągał żadnych konsekwencji w stosunku do długoletniego pracownika urzędu, uważa, że dopiero prawomocny wyrok sądu powinien rozstrzygnąć o sprawie. Tymczasem CBA wysłało do prezydenta wniosek o odwołanie Andrzeja K. z samorządowego stanowiska. Skarbnik Gminy nie może prowadzić na własny rachunek działalności gospodarczej w okresie zajmowania stanowiska, rodzi to podejrzenie o stronniczość. Sprawą, która jest na etapie prokuratorskiego dochodzenia (może zakończyć się aktem oskarżenia, ale też umorzeniem), musieli zająć się radni.

Na czwartkowej sesji zapoznali się z pismem CBA, w którym przedstawiono argumenty przemawiające za tym, iż skarbnik złamał prawo. Andrzej K. przytoczył fakty, które jego zdaniem temu przeczą. Z kolei opinię prawną na zamówienie prezydenta przygotowali radcy urzędu. Czytamy w niej, że "analiza okoliczności wskazanych przez CBA nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, iż w zaistniałym stanie faktycznym spełnione są przesłanki prowadzenia działalności gospodarczej” oraz że „w sytuacji, gdy brak jest jednoznacznych dowodów przeciwnych, nie zachodzą podstawy do stwierdzenia, że wyjaśnieniu [Andrzeja K. - przyp. red.] nie należy dać wiary".

Radni ze wszystkich klubów podkreślają, że chcą, by to sąd ostatecznie rozstrzygnął tę kwestię. Dwanaście osób z klubu Wspólny Chorzów zagłosowało przeciwko uchwale o odwołaniu. - Podjęliśmy decyzję, że do momentu wyjaśnienia sprawy nie odwołujemy skarbnika. Jakby funkcjonowało to państwo, gdyby bez wyroków sądowych zaraz odwoływano ze stanowisk? - pyta retorycznie radny Henryk Komander.

Natomiast dziewięcioro radnych z klubów PO i PiS wstrzymało się od głosu.
- Wcześniej dyskutowaliśmy i zastanawialiśmy się nad tą sprawą, analizując załączniki do projektu uchwały. Niestety, dokumenty w pewnych miejscach są wzajemnie sprzeczne a my jako radni nie jesteśmy w stanie zweryfikować, kto źle interpretuje przepisy lub mija się z prawdą. Mamy jedynie nadzieję, że sprawa zostanie szybko rozstrzygnięta, bo obecna sytuacja nie jest dobra dla miasta - mówi Jacek Nowak, radny PiS.

- Mamy za mało danych, by przy pomocy tych dokumentów wskazać, czy skarbnik jest winny, czy nie i skazywać człowieka - uważa Tomasz Piecuch z PO. Co by było, gdyby wszyscy wstrzymali się od głosu? - Wiedzieliśmy, że Wspólny Chorzów poprze politykę prezydenta, który nie chciał, żeby skarbnik był odwołany. Ja nie byłem w stanie podjąć decyzji: tak lub nie - odpowiada. - To sprawa bez precedensu i, jak by nie było, godzi ogólnie w Urząd Miasta, rozważając zasadę przejrzystości działań. Jest też dyskusyjna, biorąc pod uwagę samo działanie CBA, które tak spektakularnie weszło do urzędu i zatrzymało skarbnika – zauważa przy tym.

Tą kwestią zajmie się prokuratura, którą wytypuje Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Z urzędu wszczęto bowiem dochodzenie, czy funkcjonariusze CBA, zatrzymując skarbnika, nie przekroczyli swoich uprawnień (jak ustaliła Gazeta Wyborcza, nie mieli nakazu zatrzymania z prokuratury). Sprawa nie może być prowadzona w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach, ponieważ tutejsi prokuratorzy współpracują z miejscowym biurem CBA.

Równolegle Sąd Rejonowy zaczął już rozpatrywać zażalenie skarbnika na zatrzymanie przez funkcjonariuszy CBA. Andrzej K. złożył też zażalenia na postanowienie o poręczeniu majątkowym oraz o przeszukaniu. – Jako przedmiot przeszukania było wyraźnie napisane, że chodzi tylko o polisy ubezpieczeniowe, a zabrano wszystkie dokumenty dotyczące kamienicy i wszystkie pieniądze - tłumaczy Andrzej K. - Razem z moim adwokatem chcemy tę sprawę nagłośnić – dodaje. Planuje zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich.
W Prokuraturze Rejonowej na razie trwają przesłuchania świadków i weryfikacja dokumentów, być może w sierpniu zostanie podjęta decyzja merytoryczna: albo akt oskarżenia trafi do sądu, albo prokuratura sprawę umorzy. - To drugie zdarza się bardzo rzadko, ale zawsze może się okazać, że materiał zebrany już po postawieniu zarzutów zmieni tok sprawy - tłumaczy Andrzej Sikora, prokurator rejonowy w Chorzowie.
Marta Żabińska

Dodaj komentarz

zgłoś nadużycie Mieszkaniec , Utworzony: 2009-10-23 19:39:26

Panie Andrzeju, pora kandydować na prezydenta miasta w wyborach. Dość Kopela, Widery.... Pora wreszcie aby mieszkańcy miasta mieli spośród kogo wybierać (nie między dżumą a tyfusem)! Pozdrawiam serdecznie!
  • KALENDARZ IMPREZ
      • << Maj 2012 >>
        Pon Wto Śro Czw Pia Sob Nie
          1 2 3 4 5 6
        7 8 9 10 11 12 13
        14 15 16 17 18 19 20
        21 22 23 24 25 26 27
        28 29 30 31