2008-11-27
Słowo o wielkim Karolu Miarce
Karol Miarka urodził się 22 października 1824 r. w Pielgrzymowicach. Edukację szkolną na poziomie niższym i elementarnym ukończył w Pszczynie. Do gimnazjum uczęszczał w Gliwicach, seminarium nauczycielskie skończył w Głogówku. Pracował jako nauczyciel m.in. w Lędzinach i Piotrowicach.
Co ciekawe - nie potrafił jeszcze wtedy mówić po Polsku. Nawet, gdy po smierci ojca objął jego stanowisko nauczyciela w Pielgrzymowicach, wykładał po niemiecku. Dopiero w 1860 r. opanował język polski. Przełomem, który uświadomił Karolowi Miarce jego polskość, było spotkanie z Józefem Chociszewskim.
Pierwszym czasopismem, w którym Karol Miarka zaczął publikować w języku polskim, była "Gwiazdka Cieszyńska". Niedługo potem powstała praca "Głos wołającego na puszczy górnośląskiej", w której poruszał temat krzywd Ślązaków i ich niedouczenia.
W 1869 Miarka został redaktorem "Zwiastuna Górnośląskiego", wydawanego w Piekarach śl. Szybko postanowił zrezygnować z bycia nauczycielem i poświęcić się jedynie dziennikarstwu. Redakcja "Zwiastuna" przeniesiona została do Królewskiej Huty a sam Miarka założył w naszym mieście towarzystwo narodowe i robotnicze.
Drogą do kultywowania na tym terenie polskości było pozyskanie sobie duchowieństwa. Księża, którzy byli prześladowani przez władze Pruskie chętnie zobaczyli w nim sojusznika. Akcja antygermanizacyjna zataczała coraz szersze kręgi. Wkrótce okazało się, że "Zwiastun" nie może dłużej się ukazywać.
Karol Miarka nie zamierzał złożyć broni. Powołał do życia "Katolika", który jako pismo niepolityczne nie zapowiadał długiej bytności na rynku prasowym. Pomoc przyszła - niespodziewanie - z Poznania. Dzięki dotacjom czasopismo mogło sie rozwijać, a niechęć do władz pruskich przysparzała zarówno czytelników jak i sojuszników. Ta niepozorna początkowo, religijna gazeta stała się trybuną polskości na tych terenach. Długo nie trzeba było czekać na konsekwencje - Miarkę wielokrotnie wzywano przed oblicze sądu, karano grzywnami i pozbawieniem wolności.
Nie załamało go to jednak. Konsekwentnie podążał drogą, jaką sobie wytyczył. Powstały powieści, takie jak "Szwedzi w Lędzinach" czy "Petronela". Napisał też wiele sztuk, wystawianych później przez teatry amatorskie.
W Mikołowie Miarka założył własne wydawnictwo i drukarnię. Nie sposób przecenić ich roli dla krzewienia polskiego czytelnictwa na Śląsku.
Niestety, prześladowania, którym został poddany, spowodowały rezygnację wielu sponsorów i sojuszników.
Karol Miarka został zmuszony do przeprowadzki i osiedlenia się w Cieszynie. Tam również oddawał się w pełni swej wielkiej, życiowej pasji, jaką była walka o polskośc.
Zmarł 15 sierpnia 1882 r. w Cieszynie.Jest symbolem walki z germanizacją, oponentem kulturkampfu i patronem wielu polskich szkół. Jego popiersie znajduje się w sali obrad Sejmiku Śląskiego w Katowicach.
Pierwszym czasopismem, w którym Karol Miarka zaczął publikować w języku polskim, była "Gwiazdka Cieszyńska". Niedługo potem powstała praca "Głos wołającego na puszczy górnośląskiej", w której poruszał temat krzywd Ślązaków i ich niedouczenia.
W 1869 Miarka został redaktorem "Zwiastuna Górnośląskiego", wydawanego w Piekarach śl. Szybko postanowił zrezygnować z bycia nauczycielem i poświęcić się jedynie dziennikarstwu. Redakcja "Zwiastuna" przeniesiona została do Królewskiej Huty a sam Miarka założył w naszym mieście towarzystwo narodowe i robotnicze.
Drogą do kultywowania na tym terenie polskości było pozyskanie sobie duchowieństwa. Księża, którzy byli prześladowani przez władze Pruskie chętnie zobaczyli w nim sojusznika. Akcja antygermanizacyjna zataczała coraz szersze kręgi. Wkrótce okazało się, że "Zwiastun" nie może dłużej się ukazywać.
Karol Miarka nie zamierzał złożyć broni. Powołał do życia "Katolika", który jako pismo niepolityczne nie zapowiadał długiej bytności na rynku prasowym. Pomoc przyszła - niespodziewanie - z Poznania. Dzięki dotacjom czasopismo mogło sie rozwijać, a niechęć do władz pruskich przysparzała zarówno czytelników jak i sojuszników. Ta niepozorna początkowo, religijna gazeta stała się trybuną polskości na tych terenach. Długo nie trzeba było czekać na konsekwencje - Miarkę wielokrotnie wzywano przed oblicze sądu, karano grzywnami i pozbawieniem wolności.
Nie załamało go to jednak. Konsekwentnie podążał drogą, jaką sobie wytyczył. Powstały powieści, takie jak "Szwedzi w Lędzinach" czy "Petronela". Napisał też wiele sztuk, wystawianych później przez teatry amatorskie.
W Mikołowie Miarka założył własne wydawnictwo i drukarnię. Nie sposób przecenić ich roli dla krzewienia polskiego czytelnictwa na Śląsku.
Niestety, prześladowania, którym został poddany, spowodowały rezygnację wielu sponsorów i sojuszników.
Karol Miarka został zmuszony do przeprowadzki i osiedlenia się w Cieszynie. Tam również oddawał się w pełni swej wielkiej, życiowej pasji, jaką była walka o polskośc.
Zmarł 15 sierpnia 1882 r. w Cieszynie.Jest symbolem walki z germanizacją, oponentem kulturkampfu i patronem wielu polskich szkół. Jego popiersie znajduje się w sali obrad Sejmiku Śląskiego w Katowicach.
- OGŁOSZENIA
- Pani spotka sie z Panem
- Zostań Konsultantką/em ORIFLAME-praca dodatkowa!
- Schody Rintal-tylko w maju stopniowa promocja ile stopni prostych-tyle procent rabatu
- USTKA !!! WCZASY 2012 SAMODZIELNE MIESZKANIE!!!
- LETNIE WCZASY Z ZABIEGAMI RELAKSUJĄCO-REHABILITACYJNYMI JUŻ OD 612 ZŁ/OS ZA 7 DNI - USTROŃ 2012
- Praca dla kobiet ORIFLAME
- Dystrybutor akumulatorów żelowych HAZE Battery na terenie Polski
- Kupię Przejmę Zadłużoną spółkę akcyjną lub z o.o.
- MARIZA - Zarabiaj z Nami !
- Mechanik MAN DAF Volvo Scania – Wielka Brytania
- Kupię Spółkę - Skup Zadłużonych Spółek
- Konsultant ORIFLAME - praca dodatkowa!

Dodaj komentarz